Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , ,

Kiedy byłem małym chłopcem Ojciec opowiedział mi przypowieść o Starym Cieśli, który postanowił przejść na emeryturę i na koniec kariery szef zlecił mu zbudowanie ostatniego domu w całości z drewna. Cieśla będąc już myślami na swojej zasłużonej emeryturze słabo przyłożył się do pracy… Znacie to, wiecie co było dalej?
Nie wiem czy w oryginale ta opowieść rzeczywiście była o cieśli, a dom miał być naprawdę cały z drewna, czy to może mój Tato tak wymyślił, jako człowiek co się całe życie zajmował drewnem, stolarką, ciesielką, a w wolnych chwilach rzeźbieniem w drewnie. Można sobie bowiem tę historię wyobrazić ze zwykłym domem i klasycznym murarzem w roli głównej. Ja poznałem ją w wersji drewnianej i było to dla mnie naturalne, normalne i oczywiste, aż do tej chwili, kiedy spróbowałem tę historyjkę spisać. Żeby zanadto nie mieszać przyjmujemy, że wersja o drewnianym domu jest tą właściwą. Co było dalej?
Stary Cieśla budował swój ostatni w zawodowym życiu dom pospiesznie i niedbale, a z drewna miało być wszystko: drewniane ściany, drewniane schody, drewniane podłogi, drewniane blaty, stoły z drewna, krzesła, lampy, a nawet wanna i pokrycie dachu. Nie jest to ważne dla samej opowieści, ale wyczytałem w poradniku pisania blogów, że należy pamiętać o słowach kluczowych, które sprytnie wplecione w oryginalną opowieść będą przynosiły właściwy i oczekiwany od bloga skutek. Nie wiem, czy mój powyższy przykład to właśnie takie prawidłowe i wystarczająco sprytne wplecenie słów w opowieść, ale się starałem.
Wróćmy do Starego Cieśli z przypowieści Ojca. Swoją ostatnią robotę skończył przed standardowym czasem i zadowolony, że już może spokojnie poświecić się wędkowaniu, czytaniu kryminałów, zabawom z wnukami i tym wszystkim innym sprawom, które robi się na emeryturze poszedł do szefa po ostatnią wypłatę. Tu spotkała go niespodzianka.
Szef nie sprawdził roboty, nie przeprowadził kontroli jakości, nie zlecił odbioru technicznego, tylko rzekł: – Ten dom, który właśnie zbudowałeś jest moim prezentem dla ciebie na okoliczność twojego przejścia na emeryturę. Daje ci go, żebyś mógł w nim mieszkać ze swoją żoną, będziesz w nim mógł gościć dzieci i wnuki. A to ci psikus.
Stary Cieśla zezłościł się na siebie i na swoją niedbałość i pospiech i zrobiło mu się wstyd i bardzo dobrze mu tak. Ojciec opowiadając te przypowieść chciał mi przekazać, że każdą robotę warto wykonywać tak, jakby robiło się dla siebie samego: z dbałością i sercem, z zaangażowaniem i dokładnie. Takie podejście rzeczywiście popłaca, bo nasze produkty są najlepszą reklamą firmy i marki Stolarka-budowlana. Nie tylko, że zadowoleni Klienci chwalą, ale przecież miewają w swych domach gości, którzy widząc zrobione przez nas drewniane schody, blaty kuchenne z drewna czy cokolwiek innego, zainspirują się wykonaniem, jakością, trwałością i pięknem, a to już pierwszy krok by zadzwonić do nas i zamówić coś podobnego. Gorąco się polecamy.
stolarka-budowlana.com

Reklamy