Tagi

, , , ,

48 desek, 13 i pół metra każda, suszenie, heblowanie i czopowanie, potem 26 dni klejenia, znowu heblowanie, 3300 kg testowego obciążenia, potężny dźwig i prawie 50 śrub długich na 22 cm by całość zamontować w dachu. Tak w skrócie, niczym Teleexpres, można opisać budowę najokazalszego wolego oka, jakie było mi dane widzieć i, co ważniejsze – zrobić.
Najpierw był oczywiście pomysł, nie brakowało osób, które pukały się w głowę, że to przesada, że się nie da. Potem był projekt, rysunki i obliczenia. Grono sceptyków malało, rosła grupa zapalonych zwolenników projektu. Trzeba było przechodzić od kreski do czynów.
Przyjechał transport z tartaku – prawie 6 metrów kw. desek. Potrzebowałem aż tyle, by wybrać odpowiednią liczbę desek doskonałych. Początkowo, przed klejeniem deski miały 330 cm długości, taki rozmiar ułatwiał suszenie heblowanie. Potem, przy pomocy frezu wykonaliśmy mikrowczepy, by łączyć deski do potrzebnej długości 13,5 metra. Stanowisko do klejenia zajęło całą długość warsztatu – prawie 14 metrów. Na takiej długości musiał tez działać nacisk pracy z siłownikiem hydraulicznym. Układanie desek do łączenia było praca mozolna, ale pośpiech był tu niewskazany. Wszystkie deski musiały leżeć precyzyjnie, tak, by wytrzymywały 3 tony nacisku.
wole oko_szkielet dinozaura
Takich sklejonych desek potrzebnych było aż 48. Sklejone deski potraktowaliśmy grubościówką. Tu pada kolejny rekord długości – tym razem chodzi o heblowanie. Biorąc pod uwagę, że heblowaliśmy z obu stron, że desek było 48, że każda miała 13,5 metra długości – wychodzi nam 648 metrów heblowania. Zeszło, od rana do wieczora. Cały dzień tylko heblowanie i heblowanie.
Kiedy deski były już gotowe, można było zająć się szablonem konstrukcji wolego oka. Teraz dopiero miał pojawić się ten niesamowity kształt – szkielet gigant. Na zdjęciu widać, jak powstał szablon przykręcony kotwami do betonowej posadzki. Szablon – forma, musiał być bardzo wytrzymały, bo przy wyginaniu desek występują duże siły. Wszystko musiało udać się za pierwszym razem, nie stać nas było na błędy, na żadne powtórki. Firma Stolarka Budowlana z tego właśnie ma słynąc, że wykonuje perfekcyjnie swoją robotę, bez względu na to, czy to standardowe zlecenia jak blaty kuchenne, blaty łazienkowe i schody drewniane, czy kreatywne, niepowtarzalne produkcje takie jak opisywane wole oko.
_dsc2037
Wracajmy do wolego oka. Klejenie całego szkieletu zajęło nam 26 dni i pracowało przy tym ciągle 6 osób. Każda deska z osobna była smarowana wodoodpornym, dwuskładnikowym klejem D4 i ściskana bezlitośnie, aż do wyłożenia się na szablonie. Punkt po punkcie była dokręcana po dwie sztuki co około 10cm.
Kiedy szkielet był już gotowy, powyginany, sklejony według planu i utrwalony w swoim kształcie podnieśliśmy go do pionu i przez trzy miesiące poddawany był próbie nośnej. Po środku konstrukcji, na stalowej linie zawiesiliśmy solidny ciężar 3300 kg. Tak obciążony szkielet wisiał sobie 3 miesiące, byśmy mieli pewność, że żaden element nie rozjedzie się i nie ugnie, kiedy stanie się integralną częścią naszego dachu. Po trzech miesiącach obciążenia wymiary konstrukcji nie zmieniły się nawet o jeden milimetr, co upewniło mnie że robota wykonana jest tak jak powinna.
Przed momentem prawdy, zanim szkielet zostanie wmontowany w dach trzeba jeszcze dopieścić jego powierzchnię: hebel, czyszczarka, strug, papier ścierny i dwa dni pracy. Wyzwanie ukończone. Ogrom pracy i wielka niewiadoma czy wszystko będzie grało.
_dsc2043
Teraz był czas dla ekipy budowlano-remontowej. Trzeba dach przygotować na wole oko. Firma rozbiera ściany, wykonuje hydraulikę, wylewa chudziaka, wylewa strop, wyliczamy wysokość słupów, na których ma spocząć wole oko, spawamy konstrukcję, która zostanie zalana w betonie i przytwierdzona do całego stropu. Wszystko schnie 3 tygodnie. Czas leci, ale cierpliwość musi się opłacić.
_dsc2041
Nadszedł dzień prawdy. Przyjechał ogromny dźwig aby spokojnie manewrować  tak potężnym elementem na wysokości. Wydawało się że będzie to trwało jeszcze z pół dnia, że mogą się pojawić  przymiarki, nieudane próby i poprawki, że  może będzie coś źle, a tu 10minut i po pracy. Oko zostało przykręcone 48 śrubami o długości 22cm do konstrukcji firmy wurth. Wygląda pięknie, jest piękne i wspaniale upiększa nie tylko sam dom z zewnątrz, ale i wnętrze poddasza. Sukces!!
stolarka-budowlana.com

Reklamy